• Wpisów:59
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin:6 731 / 1300 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zamawiam którąś z tych pobudek!


A przy kotełach zostając...





A co do "HAY GILRL"? Hmmm... Przyznam szczerze, że zupełnie przypadkowe znalezienie tego osobliwego utworu... pobudza mnie do refleksji? xDDD



No cóż, my mamy KaeN'a w czarnej masce i głębokie:
"Wiele bólu mam, wiele nienawiści też,
świeżych wiele ran, szczerej prawdziwości chcę."
a Niemcy swojego Cro ze znakiem rozpoznawczym maska-panda, kolesiem występującym w teledyskach w postaci... kena w masce.
Krócej mówiąc: my, Polacy, mamy KaeN'a, Niemcy mają KEN'a

http://b1.pinger.pl/6f892adaba114dcc67732ee77b61dd8c/KAENACRO.jpg
 

 
Całkiem na spontanie, przejrzałam dzisiaj moje, pi razy drzwi, 5 ostatnich wpisów i mam jedno, całkiem NIEciekawe spostrzeżenie:

DLACZEGO, QUTWA, W DOSŁOWNIE KAŻDYM Z NICH JEST WZMIANKA O NAUCE? SERIO, JESTEM AŻ TAK NUDNA? ;_;

Nie dziwię się już teraz dlaczego liczba odwiedzin czy komentarzy tak spadła. Tzn. moje baaaardzo rzadkie wpisy to chyba pierwszy powód, ale jak tak patrzę NA OSTATNIE TREŚCI,
to naprawdę aż robię się na siebie z ł a.
A propos złości - by chociaż tego wieczoru jej zapobiec, może wezmę się już dalej do roboty? C;
Jeszcze tylko reasumując...

POSTANAWIAM SKOŃCZYĆ Z PRZYNUDZANIEM O SZKOLE. JEŚLI JUŻ PODEJMOWAĆ SIĘ WPISU, TO I N T E R E S U J Ą C E G O! Czas powrócić na trop notek z tytułem "HOBBY #..."
 

 
Dziś, znów nie mam za bardzo czasu na porządną notatkę. Nauka, teatr, taniec, a co za szkołą jeszcze idzie - ostatnio nawet śpiew. o wszystko pozwala mi się rozwijać, jednak jednocześnie, tak kurde p a r a d o k s a l n i e ogranicza. Bo coraz mniej jest czasu na swobodne pogaduchy z przyjaciółką, na zaskoczenie Jej niespodziewaną wizytą, spontaniczne wyjścia na miasto... A może jednak to nie kwestia czasu, aaaa ODPOWIEDNIEJ ORGANIZACJI? Teraz jednak wiem, że muszę się streszczać i mimo skradającej się (niczym słoń w składzie porcelany)matury: dać się ponieść od czasu do czasu. No, i to co ostatnio naprawdę często powtarzam, wciąż jest aktualne:

NAJLEPSZE SĄ TE PLANY, KTÓRYCH NIE MA. A W ŻYCIU LICZY SIĘ SPONTAN.

Tyle, tytułem wstępu. A teraz do rzeczy, bo jak zwykle to, o czym miałam rzeczywiście pisać, pozostawiłam na samiuśki koniec... Ten filmik →
Zupełnie bezpośrednio, sekundę po jego obejrzeniu, mam tylko jeden komentarz: CHCIAŁABYM KIEDYŚ TAK TAŃCZYĆ! :' Noooooo i teraz zaczyna się wielka rozkmina. A co dotychczas robiłam w tym kierunku? Dlaczego ostatnio opuszczam się w ćwiczeniach? Po kiego grzyba upieram się na pójście z kontuzją nieszczęsnej nogi na NFZ, skoro wiem, że w ten sposób dowiem się co mi naprawdę jest dopiero we w r z e ś n i u? I jeszcze, przede wszystkim: CZY NA PEWNO ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ, POLIN, JAKI TO CIĘŻKI KAWAŁEK CHLEBA?

 

 
"Może nic się nigdy nie zmieni. Ale warto poczekać, gdyby miało się jednak okazać inaczej." ~cytat z http://myworldd.pinger.pl/m/23452862

Tak więc trwajmy w tej nadziei. W końcu ponoć to ona umiera o s t a t n i a.




 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie było mnie tu tyle, że jeszcze chwila i musiałabym kliknąć na przypomnienie hasła
Ostatni wpis jak najbardziej nadal aktualny: wciąż podziwiam talenty mojej nowej klasy. W sumie... już nie takiej nowej.
Właśnie. Czas pędzi nieubłagalnie, a ja walczę.
O oceny i nie tylko. Walczę sama ze sobą, żeby nie marnować czasu na bzdury, nie dopuszczać do siebie myśli, że jest szansa bym skończyła semestr z przynajmniej jedną jedynką na półrocze. Hah, "jest szansa" - zgodzę się, że brzmi dość paradoksalnie w stosunku do przedstawianej sytuacji... Walczę też o to, żebym nauczyła się odpowiednio rozdzielić czas pomiędzy naukę i bliskich. O odpoczynku co raz częściej z a p o m i n a m. Tak naprawdę w przeciągu ostatnich trzech miesięcy WYSPAŁAM SIĘ dopiero dzisiaj. Od 7 do 16 = 9 h REKOOOOORD (y)
A spowodowany jedynie tym, że wreszcie też udało mi się zrobić coś k o n k r e t n e g o dla samej s i e b i e. Mianowicie - nocny maraton "Igrzyska śmierci". Bez kina i tak poszłabym spać - jak zwykle - po pierwszej, a tak obejrzałam 3 g e n i a l n e filmy poduczając się przy okazji gry aktorskiej oraz spędziłam ładne "chwil parę" ze znajomymi. Polecam!
(więcej o wrażeniach z kina w następnym wpisie, wkrótce, bo długo nie wytrzymam - za dużo emocji na raz)
  • awatar Katia ♛: a ja tak dawno nie byłam w kinie... trzymam za Ciebie kciuki :* dasz radę. xoxo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Powinnam wziąć się w końcu do roboty i zrobić matmę na jutro, aleeee jak już TU jestem to jakoś NIE MOGĘ SIĘ POWSTRZYMAĆ przed kolejnym wpisem x)
Czas mknie nieubłagalnie. Nie wiem kiedy minęły już wakacje. Odeszły bezpowrotnie. Zastanawiam na ile wystarczy mi sił, które zdążyłam nabrać w tym czasie regenerowania energii w ludzkim ciele. Dobra, chwilę - bo widzę, że zaczynam pisać bez sensu - a miałam się tylko... pochwalić.
MAM G E N I A L N Ą NOWĄ KLASĘ.
Inaczej nie jestem w stanie tego opisać. Co na razie udało mi się dostrzec? Wszyscy jesteśmy indywidualistami, niemniej jednak nikt nie jest nam w stanie odebrać tej umiejętności jaką jest in-te-gra-cja
Mamy nieokiełznaną chęć wzajemnego poznania się. Okey, rozumiem, że to niekoniecznie tylko u nas, ale rozglądając się po korytarzu nadal dostrzegam niepewne miny pierwszolicealistów. A u nas tak nie jest! Kurde, cieszę się jak dziecko, które właśnie dostało półmetrowego lizaka,

ale chętnie przeczytam ten swój koszmarnie przesłodzony wpis za trzy lata
i porównam z tamtejszą teraźniejszością. Jedyne, co jeszcze racjonalnie mogę dodać to, to że do pełni szczęścia - nie ukrywam: wciąż brakuje mi przynajmniej kilku osób z byłej klasy.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mój ostatni wpis: 77 dni temu?! Wszystko ta szkoła, obowiązki, starania o możliwie najlepsze oceny na koniec, postawiono wysoko poprzeczka przy wyborze liceum... Najwyższy czas na porządną notkę, w końcu mamy już
*w kalendarzu komputera sprawdzam jaki dziś dzień*
tak, tak to już trzeci dzień lipca... mamy trzeci dzień wakacji!
☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆
Do niedawna sama nie byłam tego jeszcze aż tak świadoma, ale dzisiaj zmieniło się dosłownie WSZYSTKO. Godzinę temu wróciłam z przedziwnego miejsca. Zawoziłam dokumenty i teraz już wiem... JESTEM UCZENNICĄ KLASY TEATRALNEJ, OD PRZYSZŁEGO ROKU SZKOLNEGO RUSZAMY OSTRO Z NAUKĄ W LICEUM, A ZA TRZY LATA MATURA! Okey, już się tak nie rozpędzam hahahahaha Ale jestem po prostu szczęśliwa. Tak najzwyczajniej w świecie. Tym bardziej, że i moja przyjaciółka dostała się tam gdzie chciała. Jejku co za radość. Szczerze mówiąc, przy natłoku moich codziennych zmagań z pewnymi przeciwnościami losu, dopiero teraz odzyskałam jakąś taką... w o l n o ś ć umysłu? Moment. Miałam pisać o hobby, nie o swoich wariackich przemyśleniach, których większość z Was i tak nie zrozumie C;
Tak więc HOBBY#8 ? Odpowiedź jest prosta: gra. Chcę wcielać się w poszczególne, zaskakujące postaci. Może do mnie podobne, a może wręcz przeciwnie? Teraz (kiedy jestem już w tej klasie i nie ma opcji, że po tylu staraniach miałabym się poddać) to wiem. Chcę zostać aktorką. Chcę tego. I WIEM, ŻE W GRUNCIE RZECZY NIE TAKA TO ŁATWA OPCJA, ALE DAM SOBIE RADĘ, WIERZĘ W SIEBIE
Nie jest też tak, że to hobby "pojawiło się" w moim życiu tak n a g l e.
Ale o tym innym razem c;
 

 
Jak dobrze mieć wreszcie czynny komputer;_;
Poniżej macie w końcu moje "zdobycze" z ogarniania You Tuba sprzed jakiegoś miesiąca...
(babcia mistrz internetu)
a po dzisiejszej Eurowizji dorzucam jeszcze...
JĄ...
tzn. JEGO...
albo może najbardziej ogólnikowo...
DORZUCAM JESZCZE TO:
Mhm, słodkich snów KIEŁBASKI xd
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wszystko prawda. Radzę się zapoznać.
~ http://emilia09.pinger.pl/m/21547580
-----------------------------------------------------
Powiem szczerze, że dopiero teraz się zorientowałam jak i gdzie zapisałam powyższego screame'a. UWAGAAAA "Zapisz jako → folder → wszystko → nazwa → prawda" - mówicie: "PRZYPADEK" ??? Nie sądzę. A z tego wpisu zapamiętajmy tylko, że zanim zaczniemy się czymś zamartwiać... znajdźmy p o r ó w n a n i e.
/Spokojnej nocy pingerowicze i goście
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @Emilia09: Znowu się z Tobą zgodzę! Nawzajem, spokojnej nocy
  • awatar Emilia △: @☆przyjaciółka☾: bo gdyby ludzie wiedzieli jak wiele nas wszystkich łączy, nie dzieli, ten świat wyglądałby zupełnie inaczej. miłej nocy:*
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @Emilia09: wszystkiego nie - i tak mam już zapchaną pamięć - ale to co najważniejsze ;) cieszę się, że tak ciepło o przyjęłaś hahaha i możesz mi wierzyć: to nie są "tylko własne przemyślenia", w końcu sama zauważyłaś, że życiorys każdego z nas jest inny, a ja po prostu dostrzegam w nich elementy wspólne C;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czas ucieka nam przez palce dłoni otwartej na świat. A my? My, pomimo złudzeń, nadal stoimy w tym samym miejscu.
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @Katia ♛: @Emilia09: Dziękuję za kreatywne komentarze, naprawdę doceniam, że rzeczywiście ktoś to czyta c:
  • awatar Emilia09: @Katia ♛: racja! to właśnie od nas zależy wiele rzeczy, i jak będzie wyglądać nasz dzień. najważniejsze żeby obudzić się z marazmu i zniechęcenia, iść dalej, pomimo że czasem jest ciężko.
  • awatar Katia ♛: racja. chociaż czasami są chwile, że nagle słyszymy jakby pstryknięcie i robimy krok przeciwko rutynie i ku fajnym perspektywom ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"Niestety trzeba być. Niestety trzeba żyć. Niestety nawet bez najbliższych."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Coś na smaczek... a za oknem wiosna pełną parą! Od razu czuję, że blisko ten dzień, który postarzy (tak właśnie chyba powstaje jakiś dziwaczny neologizm) mnie o kolejny roczek ach





(dla smakoszy: więcej ciekawych tortów Oreo znajdziecie na moim tumbrlu)


Aha i jeszcze coś, czym chciałabym się podzielić z dziewczynami - znalazłam dzisiaj ciekawego bloga kobiety, która jest krawcową, chociaż nawet nie jestem pewna czy z zawodu, ale robi cuda czego dowodem jest chociażby ta cudowna sukienka...






→ blog: http://szyciemeggi.blogspot.com/2014/02/folkowa-spodniczka-my-sowianie.html / a ja wracam do nauki swojego nieszczęsnego francuskiego (dobrze, że chociaż poprawa z matmy za mną... tylko ciekawe jak mi poszło, byle nie "oj no 2 będzie - poprawiłaś" haha)
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @Katia ♛: wybacz xd
  • awatar Gość: rzeczywiście cudna sukienka :) tyle smakołyków dodałaś!- a ja na diecie. jak możesz :P powodzenia :*
  • awatar ♥ Fuck You ♥: Zbrodnią jest oglądanie takich pyszności o takiej porze... xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

~
"Jeśli dasz mi szansę
to ją wykorzystam
To strzał w ciemności
ale uda mi się
Wiedz całym swoim sercem,
nie odtrącisz mnie
Kiedy jestem z Tobą,
nie wolę być gdzie indziej"
--------------------------------------------------
Dzień dobry wszystkim - napisałabym, kiedy zwykle w soboty dopiero przeciągam się o tej porze... Cóż dzisiaj było inaczej. Co raz żwawsze przygotowania do egzaminów robią swoje. Jest 15:50, a ja nie śpię od 6 godzin. Burzę się trochę, bo jak na chodzenie spać tego samego dnia, którego wstaję to jest to baaardzo mało czasu na zregenerowanie swoich sił! Po ciężkim tygodniu zabiegania wciąż mam jeszcze wiele do zrealizowania. Wczoraj do 3 w nocy szukałam dobrej prozy i wiersza na I egzamin do swojej klasy teatralnej, a dzisiaj ( jak dla mnie to "już" ) o 13 musiałam być w szkole na korkach z francuskiego - zaległości same się nie nadrobią eh
Pewnie, czytając te moje bazgroły, nadal się zastanawiacie o co chodzi z cytatem powyżej
Wczoraj przy obiedzie znalazłam chwilę, żeby poprzeglądać kilka blogów. Oczywiście nie mogłam pominąć http://notvalid.pinger.pl/ , którą zaczęłam obserwować jako jedną z pierwszych osób. Dzięki wpisowi o muzyce znalazłam piosenkę, która ostatnio wpadła mi w ucho, ale jak zwykle (cóż mój NIEperfekcyjny angielski robi swoje) nie byłam w stanie spisać jej tytułu po zapowiedzi w radiu.
Jak mówię - już wczoraj z miejsca dodałam tą g w i a z d e c z k ę do zakładek - w końcu nie samą metalikom człowiek żyje A dzisiaj, marznąc na przystanku na korki, po raz kolejny leciała w radiu i jej brzmienie pozostało w mojej głowie, dopóki w końcu nie włączyłam jej ponad 6 razy z rzędu po powrocie do domu. Teraz dopiero słucham "wszystkiego INNEGO po kolei", żeby nie przedawkować. A wracając do cytatu - ja, jak to ja, nie mogłam przejść obojętnie obok tłumaczenia piosenki, która wręcz nie daje mi spokoju! Na szczęście, tak jak się spodziewałam ( bo z zagranicznymi wypocinami różnie bywa, czasem okazuje się, że słuchamy "CZEGOŚ O NICZYM" ) tekst jak najbardziej ma sens. Stąd od razu ulubiony fragment wyróżniłam na tle rześkiej, niebieskiej róży powyżej c:
/Okey, notka właściwie gotowa, dopijam swoją esencyjną herbatkę na rozgrzanie, bo za oknem 15 stopni, ale siąpi i siąpi brrr, poniżej dołączam piosenkę do posłuchania (jedną z najpopularniejszych na świecie - jak się okazuje po dzisiejszych komentarzach w ESCE) i żegnam się do poniedziałku, bo zaraz znowu wracam od dziadków do swojego domu i OSTRO BIORĘ SIĘ DO PRACY NAD SOBĄ I NAUKĄ, kończę słowami piosenki...
~"We set out on a mission
to find our inner peace"
/hmm dodaję jeszcze jedną, w razie, gdybyście Wy też nie mogli oderwać się od tej pierwszej...

I ŻYCZĘ WSZYSTKIM PINGEROWICZOM ORAZ (NIE)PRZYPADKOWYM GOŚCIOM UDANEGO WEEKENDU, NAPEŁNIJMY SIĘ JAKOŚ TĄ POZYTYWNĄ ENERGIĄ W KOŃCU!!!
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @Katia ♛: Cieszę się, że udało mi się ją Wam przekazać! A co do francuskiego - ja się uczę od 6 lat, teraz kończę klasę dwujęzyczną (mat. fiz. chem. z elementami j. francuskiego itp. ewenementy) a nadal popełniam tragiczne błędy w pisowni, zresztą w wymowie też się zdarza... stąd chociaż przed nieszczęsnym egzaminem z rozszerzeniem, chciałabym doczołgać się jakoś nawet do tych 50% ehhhh @Hungry for love: w końcu z Twojego wpisu to natchnienie hahah
  • awatar Gość: lubię obie piosenki♥ pozytywna energia jak najbardziej się przyda :D powodzenia z francuskim. ja jakoś nie mam wciąż szacunku do tego języka...uczę się go i zapominam :(
  • awatar Mysterious lady: O, jak miło znaleźć się w Twoim wpisie :D Dlatego mówię że trzeba słuchać tego co ktoś dodaje, fakt faktem że gdzieś ją już słyszałaś, ale jednak :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Chcesz wejść do mojego życia? Drzwi są otwarte. Chcesz wyjść? Również są otwarte. Tylko mała prośba... Nie stój w progu, bo blokujesz przejście innym."
- Czyli jednak coś ciekawego znalazłam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Mam taką ochotę błysnąć tu jakimś inteligentnym tekstem, ale dzisiaj chyba nic z tego... Właściwie czuję, że nie długo zarobię się w tej szkole. Problemy z koncentracją nie ustały. Wczoraj babcia była na wywiadówce. Wreszcie do Niej dotarło, że z matmą i francuskim rzeczywiście mam problem. Oczywiście nie obyło się bez "nadludzkich" mądrości, ale jasne - w większości to wszystko moja wina. Piszę "w większości", bo nie raz nie mam wpływu na swoje oceny. Tak właśnie. Nie raz naprawdę się czegoś uczę i nawet poczytam w domu podręcznik, ale ostatecznie wychodzi na to, że IM WIĘCEJ SIĘ UCZĘ, TYM GORSZĄ OCENĘ DOSTAJĘ. Do szału mnie to doprowadza. Zresztą nie tylko mnie. Nie tylko ja tak mam! Czasem dochodzę do wniosku, że lepiej tylko "powierzchownie" zapoznać się z tematem, a z pozostałym zaufać intuicji i tej krzty inteligencji jaka jeszcze we mnie została...
  • awatar ☆przyjaciółka☾: Hahahahha no więc właśnie - widzicie same -NIE MA CO CAŁYMI DNIAMI ŚLĘCZEĆ NAD KSIĄŻKAMI, ŻEBY POTEM I TAK UŻERAĆ SIĘ Z TRÓJAMI ;)
  • awatar megiii: taaa, to wkurzające dlatego ja olewam... kiepski sposób ale mam już dość 7 roku nauki :p
  • awatar nie_spokojna: Ostatnio mam ten sam problem i właśnie dzisiaj po kolejnym sprawdzianie, na który uczyłam się kilka godzin, a prawie nic nie napisałam, stwierdziłam, że chyba zmienię stosunek do nauki i podobnie jak koledzy nie będę się uczyć aż tak dużo. Bo oni wychodzą na tym lepiej niż ja...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Aż trudno mi uwierzyć, że to już ponad pół tys.wyświetleń! Najprawdopodobniej dla większości z pingerowiczów to takie tam "nic", ale ja naprawdę się nie spodziewałam. Założyłam tego minibloga 63 dni temu właściwie zupełnie... przypadkiem. Wcześniej po prostu trafiłam na takiego, który bardzo mnie zainspirował (dziś nie pamiętam nawet tej nazwy, ale z pewnością jest gdzieś u mnie w obserwowanych, musiałabym poszukać)i tak dowiedziałam się o całym tym portalu. Ostatecznie wyszło, że spróbowałam swoich sił i oto czytacie to co czytacie C;
Przy okazji - chciałabym podziękować wszystkim obserwującym, których również powoli przybywa. Zachęcam do dalszego zaglądania!
----------------------------------------------------------------------------------
Aha. Z kolei wczoraj postanowiłam "zrobić porządek ze swoim tumbrlem"... Hahs, okey, może jaśniej:
Konto mam już od ponad roku, ale zupełnie o nie nie dbałam, jeśli można to tak nazwać. Nie dodawałam nowych zdjęć, obrazków ani gifów. Nawet muzyki brakowało. W zasadzie to był tylko mój eksperyment "czy ja też będę się nim zachwycać tak jak ludzie swoimi?". Cóż. Nie poświęcałam mu zbyt wiele czasu, a po 2/3 miesiącach wgl przestałam tam wchodzić. Właśnie wczoraj postanowiłam tam zajrzeć iii - no przecież nic się nie zmieniło - nadal jest do niczego. Próbowałam go jakoś podreperować, ale wyszło na to, że postanowiłam dać sobie spokój. Ja się poddaję? Nigdy! Teraz mam nowego → http://awesomecanyoufeelmyheart.tumblr.com/ hashas xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
P i s a n i e <3 Mam tak od dziecka, że zaczynam o czymś myśleć i zaraz czuję potrzebę przelania tego na papier, choć czasem wybieram notatnik w telefonie. Właśnie. Moja nieszczęsna komórka od wczoraj wygląda o tak
PIĘKNIE?? Najgorsze, że zawarta jest w niej połowa moich dziwacznych przemyśleń, zdjęć itp. Jedyny plus, że mogę normalnie dzwonić i odbierać telefony... Jestem wściekła, bo właśnie do mnie dotarło, że przecież po to pisałam w elektronicznym notatniku, żeby nikt nie wyrzucił mi kartek czy wgl tego nie widział :OOOO
A teraz niby co? T r u d n o. Będę miała nauczkę. Za każdym kolejnym razem piszę na przypadkowej kartce i wrzucam na pingera - publicznie lub prywatnie to już zależy od formy i tematu.
Tymczasem, w tej chwili skończyłam reportaż na konkurs o swoim gimnazjum. Kurde mam nadzieję na ten II etap, bo przydałoby mi się do LO. Tak, tak. Od przyszłego roku - HUMAN CZEKA <3 Ok. To teraz sobie słuchamy Olivera i biorę się za 300-hasłową krzyżówkę na historię... Trzeba podciągnąć ocenę eh. Właściwie, jeśli chodzi o ten przedmiot, to pierwszy raz w życiu staram się utrzymać przy 4. Zwykle bez większych starań miałam 5, ale tak to jest jak nauczyciel robi co tydzień powtórkowy sprawdzian z przynajmniej 15 rozdziałów od pierwszej klasy gimnazjum. Dobrze o tyle, że za tą krzyżówkę jest ocena wagi sprawdzianu. Wtedy się opłaca. To to? Do dzieła!
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @now or never: właściwie teraz już raczej nie polecam, chociaż sama na nowym pewnie i tak będę to kontynuować... ale sama widzisz jak to bywa http://ri.pinger.pl/pgr124/6c853ee7000c90bd53382a81/DSC00419.JPG
  • awatar now or never: kiedyś też tak robiłam że pisałam notatki na telefonie, chyba do tego wróce bo zbyt wiele trafnych myśli mi ucieka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dlaczego każą nam robić to czego nie chcemy? Dlaczego każą nam zmienić kierunek, gdy własną drogą idziemy? Dlaczego nakłaniają nas do zmiany zdania, kiedy i tak wciąż inaczej, po swojemu myśleć będziemy? DLACZEGO? Dlaczego "jakoś pokornie to znosimy", chociaż - jak większość - manipulacji nie trawimy?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I codziennie rano budzisz się z myślą, że trzeba w końcu odnaleźć ten życia sens.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czyli jak najlepsze poznawanie rzeczy, które lubię nadzwyczaj oraz ludzi, z którymi relację traktuję na poważnie.
To dzisiaj doedukujemy się w sprawach związanych z metalem <3
Na ogół najlepiej mi znane zespoły - bo ulubione - to Evanescence z najwspanialszą Amy Lee na czele i BMTH, czyli Bring Me the Horizon z Oliverem Sykes'em. Od nich też zaczniemy.
→EVANESCENCE
amerykański zespół rockowy, założony w Little Rock, Arkansas w 1995 przez wokalistkę/pianistkę Amy Lee i gitarzystę Bena Moody'ego. Po nagrywaniu prywatnych mini albumów, zespół w 2003 roku podpisał kontrakt z wytwórnią Wind-up Records i wydał swój pierwszy, studyjny album Fallen (planuję... dostać na uro., bo serio chyba najlepszy z tych, które słuchałam).
Sprzedał się on w 17 milionowym nakładzie. Dzięki niemu, zespół wygrał dwie nagrody Grammy, a w całej swojej karierze, był do niej nominowany siedem razy. Według CBS, Fallen, zajął 6 miejsce w "Top Bestselling Albums of the Last 10 Years" (Najlepiej Sprzedające się Albumy z Ostatnich 10 Lat) w 2008 roku. Rok po Fallen, zespół wydał pierwszy album koncertowy, zatytułowany Anywhere but Home, który sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. W 2006 wydali drugi, studyjny krążek The Open Door, sprzedany w ponad 5 milionowym nakładzie. Zespół Evanescence, został założony przez wokalistkę, pianistkę i autorkę tekstów Amy Lee, oraz byłego gitarzystę i autora tekstów - Bena Moody. Spotkali się oni w 1994 roku na młodzieżowym obozie w Little Rock, gdzie Moody usłyszał Lee grającą "I'd Do Anything For Love (But I Won't Do That)" Meat Loafa na pianinie. Pierwszymi wspólnymi piosenkami były Solitude i Give Unto Me, obie napisane przez Amy oraz Understanding i My Immortal (piosenka, dzięki której poznałam 3 lata temu Ev. i do teraz jestem im wierna, marzę by wreszcie znowu przyjechali do Polski, serio napisane przez Bena. Piosenki były opracowywane przez obydwu artystów i oboje mieli do nich prawa autorskie.




→BMTH
brytyjski zespół wykonujący metalcore (we wczesnej działalności deathcore) utworzony w Sheffield przez członków lokalnych zespołów. Zadebiutowali w październiku 2004 roku EP-ką This Is What the Edge of Your Seat Was Made For wydaną w Thirty Days of Night Records, zaś rok później przez Visible Noise. Płyta zawiera 4 piosenki, do utworu "Traitors Never Play Hangman" został nagrany pierwszy teledysk w historii grupy. Krążek wygrał nagrodę "The Most Brootal E.P Of The Year" w 2004 roku w konkursie magazynu muzycznego ABM.
I teraz ciekawostka: Nazwa zespołu pochodzi z filmu Piraci z Karaibów, gdzie Kapitan Jack Sparrow wykrzyczał zdanie "Now... Bring me that horizon!". Słowo "that" zostało zastąpione "the" i od tego czasu oficjalna nazwa zespołu to "Bring Me the Horizon".



Teraz czas na nowości i dla mnie, bo chociaż poniższe zespoły znam od dawna to - prawdę mówiąc - nie wiele (oprócz może tłumaczeń najlepszych piosenek)o nich wiedziałam...
→SLIPKNOT
amerykańska grupa wykonująca muzykę z pogranicza heavy, nu, death i metalu alternatywnego [TU PRZY OKAZJI POSTANOWIŁAM NAPISAĆ COŚ O TYCH RODZAJACH, ALE O TYM PÓŹNIEJ!]. W 2006 roku grupa otrzymała nagrodę Grammy w kategorii Best Metal Performance za utwór pt. "Before I Forget", a w 2008 roku Slipknot dostał nagrodę Kerrang! Icon. Natomiast trzy z czterech oficjalnie wydanych albumów uzyskały status płyty platynowej. Cechą charakterystyczną grupy jest fakt występowania jej członków w zasłaniających twarze maskach. Przez szereg lat aż do 2010 roku zespół tworzył niezmiennie dziewięcioosobowy skład, aż do śmierci Paula, tu cytat z wywiadu z 2010: "Utrata naszego brata Paula Graya jest dla nas wciąż jak świeża rana, ale nowe fakty w tej sprawie zasmuciły nas i zezłościły. To, że ta osoba wykorzystała chorobę naszego brata, zamiast jako lekarz mu pomóc, rozwścieczyła każdego w naszej rodzinie".
Niestety pod koniec zeszłego roku odrzucili dodatkowo znakomitego perkusistę Joey'ego Jordison'a, który niespełna 10 miesięcy później założył własny zespół.

→SLAYER
amerykańska grupa muzyczna wykonująca thrash metal, powstała w 1981 roku w Huntington Park (przedmieścia Los Angeles). Zespół powstał z inicjatywy gitarzysty Kerry'ego Kinga, który do współpracy zaprosił gitarzystę Jeffa Hannemana, pochodzącego z Kuby perkusistę Dave'a Lombardo oraz basistę i wokalistę Chilijczyka - Toma Arayę. Już w początkowym okresie działalności muzycy rozwinęli własny styl oparty na intensywnych partiach gitar z partiami solowymi wykonywanymi przy użyciu tremola oraz charakterystycznym śpiewie wokalisty zespołu.
→KORN
amerykańska grupa, charakteryzująca się wykonywaniem muzyki NU METAL. To też jego wokalista specjalnie wymyślił ten termin. Zespół powstał w 1993 roku w stanie Kalifornia.
Oficjalne logo Korna zawierające odwrócone "R", ma pokazać, jakoby nazwa była pisana ręką dziecka (KoЯn). Często też twierdzi się, że to Jonathan Davis dla zabawy pisząc nazwę zespołu lewą ręką odwrócił R, a nierówne i pokarbowane litery są efektem jego niezbyt sprawnej w pisaniu lewej ręki. Zespół jest sklasyfikowany na 53. pozycji listy 100 Najlepszych Artystów Hard Rocka sporządzonej przez VH1.
→NIRVANA
(tu akurat nie jest to już metal to i się nieco od tematu oddalam, ale klimat w zasadzie podobny i mama jest fanką to co tam, mówię - poczytam, napiszę, bo słucham dość rzadko mimo wszystko:/)
amerykański zespół grunge'owy, założony przez wokalistę i gitarzystę Kurta Cobaina i basistę Krista Novoselica w Aberdeen w 1987r., zdobył ogólnoświatową sławę po wydaniu albumu Nevermind oraz pierwszego singla promującego płytę, "Smells Like Teen Spirit" (1991) oraz stała się jednym z prekursorów podgatunku muzyki rockowej, grunge. Inne grupy pochodzące z Seattle również odegrały dużą rolę na scenie rockowej w latach 80. i 90., Pearl Jam i Soundgarden. Dzięki działalności tych zespołów grunge i rock alternatywny stały się najczęściej nadawanymi przez stacje radiowe gatunkami muzycznymi na początku lat 90. Wokalista zespołu, Kurt Cobain, zyskał miano "przedstawiciela nowego pokolenia", zaś Nirvana stała się jednym z niewielu zespołów kojarzonych z Generacją. Zespół został rozwiązany po śmierci Cobaina w 1994, ale popularność Nirvany po tym wydarzeniu jeszcze bardziej wzrosła. W 2002 wydano nieukończone przez zespół demo "You Know You're Right", które okazało się międzynarodowym hitem i uplasowało się na szczytach list przebojów. Do marca 2009 zespół sprzedał ponad 25 milionów albumów w Stanach Zjednoczonych oraz ponad 50 milionów na całym świecie.
-------------------------------------------------
Tyle o samych przykładach. Teraz nieco z teorii metalu... Właściwie o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Na Wikipedii czytamy: "Heavy metal (potocznie metal) – podgatunek muzyki rockowej[1] powstały w latach 70. XX wieku w Wielkiej Brytanii[2]. Grupy, które odpowiedzialne są za powstanie gatunku wprowadziły ciężkie, ostre brzmienia, z długimi, mocno przesterowanymi solówkami gitarowymi i ostrą perkusją.", ale to zaledwie maleńka część z tego, co można kontynuować w temacie
Żeby nie rozpisywać się już aż tak przesadnie (bo obiecałam komuś, że "wrócę za 15 min", a minęło już z 30.. wiem! nieładnie ) to podam tu tylko definicje poszczególnych rodzai:
•Nu metal (o tym było nieco przy Korn ) – gatunek muzyczny powstały na początku lat 90 XX wieku. Termin został wymyślony przez Jonathana Davisa w celu określenia gatunku muzyki granej przez zespół KoЯn. Gatunek ten jest pochodną takich stylów jak grunge[1], metal alternatywny, funk, thrash metal, groove metal oraz industrial metal.
• Groove metal (również neo-thrash, half-thrash, post-thrash, power groove) - podgatunek muzyki metalowej, który wyewoluował z thrash metalu na początku lat dziewięćdziesiątych XX w.
Groove metal powstał z syntezy tradycyjnego thrashowego brzmienia z elementami kilku gatunków muzycznych popularnych w latach osiemdziesiątych, głównie hardcore punka, klasycznego heavy metalu, doom metalu, death metalu i blues rocka.
• Industrial metal – nurt muzyczny wywodzący się z połączenia elementów muzyki industrialnej oraz metalu. Jest to graniczny gatunek muzyczny, co sprawia iż jest on dość trudny do zdefiniowania. Najogólniej rzecz biorąc można powiedzieć, iż ten rodzaj muzyki wyróżnia połączenie ostrych, metalowych riffów, którym towarzyszy specyficzny podkład klawiszowy, sample oraz (zwykle) elektronicznie zniekształcony wokal. Termin industrial metal służy do opisu muzyki grup, które poza standardowym dla muzyki metalowej zestawem instrumentów (jedna lub dwie gitary, bas, perkusja, wokal) w dużym stopniu wykorzystują także elektronikę.
• Metal alternatywny (ang. alternative metal) - styl muzyki heavy metalowej, wywodzący się z amerykańskiej sceny rocka alternatywnego, który zdobył popularność na początku lat 90. XX wieku. Charakteryzują go typowe dla muzyki metalowej ciężkie riffy, połączone z niekonwencjonalnymi tekstami i rytmiką[1], oraz odwołaniami do innych stylów muzycznych. Muzyka wielu z wczesnych przedstawicieli tego nurtu zawiera eksperymenty formalne, późniejsi inspirowali się głównie grunge i metalem industrialnym.
Dużo tego - też się zdzizwiłam hahahha To teraz już naprawdę na koniec takie ciekawostki co, jak z czym się je, gdy słuchamy zespołów metalowych...
• Rapcore – nurt łączący rap z hardcore (stąd nazwa, która pierwotnie i poprawnie odnosi się do mieszanki hardcore punk z hip-hopem). W wyniku ewolucji z biegiem lat wytworzył się pokrewny styl Crunkcore, którego przykładowymi przedstawicielami są: 3OH!3, Kesha, BrokeNCYDE, Pants Party, I Set My Friends On Fire czy Breathe Carolina.
• Grunge (czasem określany też mianem Seattle Sound) – podgatunek rocka alternatywnego, który pojawił się w połowie lat 80. w amerykańskim stanie Waszyngton, w szczególności w okolicach jak i samym Seattle.Czerpiący inspiracje z hardcore punka, heavy metalu oraz indie rocka, grunge z reguły charakteryzuje się mocno zniekształconym brzmieniem gitar elektrycznych, kontrastującym z dynamicznymi utworami, oraz większym zwróceniem uwagi na przekaz, jaki niesie tekst. W porównaniu do innych odmian rocka, grunge prezentuje okrojoną, zaniedbaną formę, oraz odrzucenie teatralności. Ponadto grunge charakteryzuje się dość ponurym nastrojem, często naładowanym złością, frustracją, goryczą i ostrą negacją rzeczywistości.
• Growl (wymowa [graʊl]; ang. warczeć) – technika wokalna znana z bardziej ekstremalnych odmian muzyki metalowej. Jako pierwszy określono tak agresywny śpiew Conrada Lanta (Cronosa) z thrash/black metalowego zespołu Venom. Obecnie jednak używa się tej nazwy w stosunku do jeszcze bardziej ekstremalnych form ekspresji wokalnej. [definicję tą podaję z uwagi na małą popularność, bo chyba jeszcze nigdy nie zdrarzyło się, żebym, mówiąc coś tam o BMTH czy wstawkach z piosence Evanescence "Bring me to life" - ktoś zrozumiał co to growlowanie haha]
OKEY TO JUŻ FAKTYCZNIE "NA TYLE". ZASTANAWIAM SIĘ TYLKO KOMU BĘDZIE SIĘ CHCIAŁO CZYTAĆ TE MOJE BEZNADZIEJNE WYPOCINY W WIĘKSZOŚCI OPIERANE NA WIKI XD
 

 
@Hungry for love: Miałam to pisać jeszcze w tym → http://loverainbow2501.pinger.pl/m/21527802#comment37598049 , aaaale oczywiście limit liter zrobił swoje To kontynuując odnoszenie się do Waszych zdań na temat "pułapki internetowo - technicznego postępu".
Właśnie - dzięki Twojemu komentarzowi http://notvalid.pinger.pl/ - naszedł mnie śmiały pomysł, tylko potrzebowałabym Waszej pomocy... Gdyby tak każda z Was udostępniła mój wpis, urozmaicając go swoim komentarzem albo po prostu napisała swój??? Na mój profil nie wchodzi aż tak dużo osób, ale razem możemy naprawdę coś UŚWIADOMIĆ NIEŚWIADOMYM! W zasadzie udostępnić może ktokolwiek zechce, a się ze mną zgadza, bądź nie... bo wtedy może zobaczę sprawę z innej perspektywy i wgl. Czekam na Waszą odpowiedź...niecierpliwie!
  • awatar Nietypowy blog: Ech ją wątpię że oni naprawde dadzą ci doładowanie . Ją bym to wolała strzeże bo to są ich przekręty na zarabianie ..a jeśli innych zprowokujesz i zrboicie bunt to wasze blogi mogą nie przetrwać. sory taka prawda :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I tak to właśnie jest. Istniejemy sobie gdzieś tam w tym dziwacznym wszechświecie. Niby wciąż poznajemy nowe osobowości, a jednak myślami i tak jesteśmy z tymi, na których - często, gęsto - się nie natykamy. Świat internetu, telewizji i wszelkiego elektronicznego zamieszania sprawia, że nie tylko mamy wiele nowych możliwości co do nauki, informacji, komunikacji..., ale i niszczy. Nom, niszczy to co kiedyś było tak proste: wyjść z domu, spotkać kogoś, kto wydaje się interesujący, tak po prostu zainicjować rozmowę i w końcu - poznać. Nie mówię, że teraz już w ogóle nie ma takiej opcji - bo byłoby to z mojej strony sporą przesadą - ale jedno jest pewne. W XXI wieku mało jest już takich "prawdziwych" przyjaźni i znajomości w r e a l u. Zbyt wiele osób pisze ze sobą godzinami na fejsie, a w rzeczywistości, stojąc twarzą w twarz, nie potrafią zamienić ze sobą słowa. A i zauważając kogoś nowego w najbliższym otoczeniu, mijając go dajmy na to - dzień w dzień - mamy już takie dziwne zahamowanie przed zrobieniem tego pierwszego kroku. Trudno nam najprościej w świecie, wydawałoby się, podejść, przedstawić i mieć nowego znajomego/znajomą, który od ostatnich, dajmy na to - 3 lat - mieszka za ścianą czy jeździ do szkoły/pracy tym samym autobusem. Bo dorosłych też to w większości dotyczy. Według mnie to jeden z poważniejszych problemów naszej pokręconej współczesności, który powinniśmy jak najprężniej zwalczać.
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @faith, hope, love: dziękuję :) Oby tylko trafił do odpowiednich osób...
  • awatar faith, hope, love: jej super wpis..
  • awatar ☆przyjaciółka☾: Nie spodziewałam się, że aż tak prędko odpowiecie mi na ten cały "apel o przywrócenie do realu", dlatego odniosę się do Waszych opinii po kolei hm ... @Astrid.: Masz rację. Ja mam podobną sytuację z drugą przyjaciółką. Co prawda nie poznałyśmy się przez internet, ale w wakacje 13 lat temu, nie mając nawet świadomości tej znajomości (miałyśmy przecież po 2 latka), ale teraz mamy dzięki internetowi wiele możliwości komunikacji. Jak najbardziej uznaję to za przysługę postępującej techniki. Mieszkamy w końcu 300 km od siebie i, widując się jedyny miesiąc w roku, internet to jedyny ratunek. Stąd zgadzam się z Tobą w 100%. @`Naughty♥: Doskonale wiem o czym mówisz! A co do tych spacerów to chyba - w odniesieniu do mnie - nie ma trafniejszego przykładu... Na szczęście dla mojego ciała i duszy właśnie jak gdyby powoli się to zmienia hahah
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
SŁUCHAJCIE JEST WAŻNA SPRAWA.
Dostałam na pingerze (jakąś godz. temu) wiadomość tej treści:
Nagrody Dla Blogerów napisał:
Gratulacje!
W ciągu ostatnich 24 godzin Twój blog był najczęściej odwiedzany!
Dzięki temu wygrywasz doładowanie telefonu o wartości 25 lub 30zł (zależnie od operatora)
goo.gl/VmTwQw

Wiadomość wygenerowana automatycznie.
--------------------------------------------
i tak nie za bardzo chce mi się w to wierzyć, ale wolę się upewnić... korzystał już ktoś z Was z czegoś takiego????? o.O
  • awatar Optymistyczna ja! ^^: JA też dostała taką wiadomość! Moim zdaniem to bujda później będziesz dostawała sms/mms za które będziesz musiała płacić! Więc odradzam! :)
  • awatar ☆przyjaciółka☾: @Astrid.: Tak właśnie myślałam... no nie wchodziłam. Wychodzę z założenia, że NIC NIE MA ZA DARMO aić. Dziękuję wszystkim za reakcję :*
  • awatar zagubiona w codzienności: podpuszczają :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Trzy godziny temu wróciłam od dentysty. Wow, to już wreszcie ostatni "reperowany" ząb i będzie można się udać do mojego wspaniałego ortodonty, który kontrolując je co dwa miesiące wizyt z aparatem jakoś nie zauważył nic poważnego. Trzeba mu uświadomić parę c i e k a w y c h rzeczy. Może i sympatyczny staruszek, ale w ten sposób daje mi tylko do myślenia czy właściwie potrzebuję tego ortodontycznego 7 czy może to już ósmy rok z rzędu... Tradycyjnie nadal jeszcze nie czuję połowy twarzy po znieczuleniu i czekam aż wreszcie będę mogła coś zjeść nie gryząc sobie warg i policzków o.O Po za tym jestem po kolejnym treningu z kankana, który porażkowo mnie wymęczył i - co rzadkość jak na mnie - mam straszne zakwasy, a przecież oficjalnie zatańczymy już jutro i znowu będzie "wyżej te nogi, wyżej! aż się w brodę kopać!". No tak. Jeszcze przed spaniem koniecznie trzeba się porozciągać, bo w przeciwnym razie będzie lipa.
Ale w zasadzie nie o tym miałam pisać :O
DZISIAJ CHCIAŁAM WAM ZROBIĆ SMAKA NA
herbatę wyjątkową, boooo r y ż o w ą !!!


Sama dopiero niedawno dowiedziałam się o jej istnieniu. W zasadzie to babci prezent od Cioci, która lubi sprawiać przyjemność takiego typu "wynalazkami" C: Z racji, że śmię nazwać siebie herbacianym smakoszem hahhaha - stwierdzam, że faktycznie ma to coś. Smakuje bardzo orientalnie zarówno na ciepło, jak i na zimno. W zapachu wyraźnie wyczujesz prażony ryż, który stanowi równorzędny z samymi listkami herbaty - składnik. I jeszcze jedna charakterystyczna cecha - napój jest nieco mętny, a to z powodu ziarenek ryżu w saszetce. To tyle. Mi smakuje i polecam tylko musiałabym spytać Cioci gdzie można ją dostać.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów "fachowca", dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności - to znaleźć skarb."





"A im skarb cenniejszy, tym trudniej go odnaleźć... i nie stracić"~P.M
  • awatar ☆przyjaciółka☾: Dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Miło zajrzeć na swojego bloga tak np. 3 dni od dodania ostatniego wpisu i dostrzec, że jednak faktycznie ktoś to czyta :) @Nietypowy blog: Dziękuję, chociaż Twoje wpisy są o niebo ciekawsze, a z tego co piszesz przykro mi w tej sytuacji i szczerze mówiąc niestety wiem coś o takich "pomyłkach"... no niestety.
  • awatar Astrid.: Zgodzę się z opisem, jednakże szkoda, że taki skarb jest niesamowicie trudno znaleźć.
  • awatar zagubiona w codzienności: szkoda ze ten skarb jest tak ciężko znaleźć .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"Dla każdego złego chłopca znajdzie się dobra dziewczyna, która go naprostuje. Dla każdej dobrej dziewczyny znajdzie się chłopak, który ją zepsuje."
dobranoc
 

 
Uczę się właśnie na powtórkowy sprawdzian z historii (pani się zachciało przed egzaminami... szkoda słów). No co? Romantiko, wieczór z historią ~marzenie każdej z nas. A ja tak bardzo mam teraz ochotę...
ODPŁYNĄĆ GDZIEŚ TAK DALEKO, ŻE NIE ZNAJDĄ NAS:c
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
To dzisiaj trochę muzyki... Ostatnio trafiłam na świeżutki teledysk Adrenalina ft. Jennifer Lopez, Ricky Martin (poniżej) i, szczerze mówiąc, nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia... Teledysk - spoko; Jennifer - bomba; ale cała reszta brzmi jak jakiś przeciętny wyrób ciepłokrajowców typu te latynoamerykańskie sriale z tv4, serio
Przypatrując się przy okazji innym piosenkom współpracy Lopez z Pitbullem (bo na co dzień moje klimaty to bardziej Evanescence czy BMTH), znajduję o wiele lepsze niż cała ta nowość. Tu np. starsza, którą mam okazję słuchać za każdym razem wsiadając do wypasionego auta cioci i wujka hahah
i parę innych:
--------------------------------------------------
A DZISIAJ Z OKAZJI DNIA KOBIET, WSZYSTKIM TU ZAGLĄDAJĄCYM PANIĄ (I NIESKROMNIE MÓWIĄC, SOBIE TEŻ)...

→ może nie aż takiego oblężenia płci przeciwnej jak w teledysku Lopez
ale taki jeden rycerz, jak ten na końcu, chyba może być, dlatego...
zamiast oblężenia, życzę nam po prostu marzeń spełnienia <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dostałam dzisiaj 5 z odpowiedzi z matmy hahahhahahahhahhahahahhahahahhahahhahahahhahaha
zaciszam się jak tylko sobie o tym przypomnę, bo ostatnio nie szło mi najlepiej, a na półrocze groziła mi dwója. Wygląda na to, że trzeba by częściej kończyć zadania domowe jedząc śniadanie przed wyjściem do szkoły. Widocznie wtedy myśli mi się najlepiej hahs A dopiero wczoraj postanowiłam wziąć się w końcu ostro za naukę i dzisiaj taka niespodziewajka. Gorzej będzie jutro, bo mam po lekcjach poprawiać ważną kartkówkę z francuskiego (skończę jutro pisać idę oglądać dokumentalny o bliźniaczkach w jednym ciele :c)
 

 
Jestem kim jestem i tego nie zmienię.Zbyt często przejmuję się innymi, zapominając o sobie. Czas to zmienić. Chociaż... nie wierzę, że to potrafię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›